![]() |
Dzisiejszy
gość jest wyjątkowy i tajemniczy niczym bohater z zapomnianych legend.
Imponujący i dostojny, króluje w sercu lasu a jego czerwony kapelusz z białymi
kropkami lśni w świetle promieni słońca, przyciągając wzrok i niepozwalając
odejść.
Mowa o
niezwykłym grzybie znanym już w czasach starożytnych a jednak cieszącym się
dzisiaj złą sławą, zwanym muchomorem czerwonym.
Czy ten
grzyb jest rzeczywiście tak niebezpieczny jak urodziwy? Czy faktycznie kryje w
sobie trujące moce?
Zaraz
będziemy świadkami odsłonięcia tej tajemnicy...
Muchomor
czerwony po łacinie Amanita muscaria, jak sama jego zwyczajowa polska nazwa
wskazuje, oznacza „pomór much”(czyli mucho-mor). Ta nazwa wywodzi się z
dawniejszych czasów, kiedy to sporządzano specjalną miksturę na bazie mleka i
kawałków grzyba, która zwabiała muchy, one przylatywały po czym zostały
sparaliżowane ale nie uśmiercane. Paraliż trwał kilka dni, po czym muchy sobie
odlatywały.
Ponadto w
łacińskiej nazwie epitet muscariua wywodził się od łacińskiego słowa „musca”
oznaczającego muchę.
Przyznam,
że do niedawna moja wiedza o tym jakże intrygującym osobniku, była nikła. Od
dziecka mówiono mi, że muchomory są trujące więc nie należy ich zbierać. Jednak
ostatnio, w miarę rozkwitu popularności amanity, zaczęły docierać do mnie pewne
ciekawe informacje, dotyczące jego właściwości.
Okazało
się, że „nie taki diabeł straszny jak go malują” i że ma on całkiem sporo
zastosowań. Zanim jednak do nich przejdę, najpierw zapoznamy się z jego interesującą
historią.
Historia
grzyba Amanita muscaria
Historia
Amanity muscarii według pisemnych zapisów sięga około 5000 tyś lat przed naszą
erą choć być może była znana i wcześniej.
Według
analizy fitogenetycznej ewolucyjne początki grzyba znajdują się w Beringii
czyli w okolicach Ameryki Północnej i Azji.
Amanita
muscaria była używana przez stulecia, przez plemiona syberyjskie, rosyjskie i
skandynawskie, wraz z innymi ludami Europy Wschodniej.
We
wschodniej Syberii grzyb był używany rekreacyjnie i w obrzędach religijnych.
Mówi się, że ludzie pili mocz reniferów albo szamanów, którzy wcześniej
spożywali muchomora czerwonego. Wynika to z faktu, że mocz zawierał
psychoaktywne elementy grzyba, głównie muscymol i kwas ibotenowy, o czym będzie więcej w dalszej części artykułu.
W istocie
pili wersję „ przefiltrowaną”, co oznaczało, że nie doświadczyli wielu
negatywnych skutków. Natomiast tylko szamanom wolno było jeść te grzyby.
Plemię Koriak
z Kamczatki spożywało grzyby po których doświadczali zmiany stanu świadomości.
Osoba taka stawała się odurzona i doświadczała różnych halucynacji wzrokowych i
słuchowych, w tym zmian w widzeniu kolorów. Wierzono, że Amanita muscaria
pomaga szamanom w nawiązywaniu kontaktu ze sferą duchową, prowadząc ich przez
transformacyjne doświadczenia, które sprzyjały osobistemu wglądowi, oraz
wglądowi w przeszłość i przyszłość, porozumiewanie się z siłami wyższymi i
duchami zmarłych przodków.
Co ciekawe, w miejscach gdzie występowanie muchomora czerwonego było rzadkie, Koriakowie
wymieniali go na renifery! A więc świadczy to o cenności tego grzyba, skoro
stanowił nawet rodzaj waluty wymiennej.
W połowie
XIX wieku jeden z Koriaków wyjaśnił, że podczas zbierania siana mógł „ wykonać
pracę trzech mężczyzn od rana do wieczora bez żadnych problemów, jeśli zjadł
grzyba”.
Muchomor
czerwony był również stosowany w celach medycznych przez syberyjskie plemiona.
W całym regionie grzyb był często stosowany w celu zwalczania bezsenności.
Chanty (
rdzenny lud ugryjski) słynął ze stosowania Amanity w leczeniu zmęczenia
psychicznego.
Koriakowie
i Ewenkowie(Tunguzi) używają muchomora czerwonego jako okładu, aby pomóc w bólu
i stanach zapalnych. Tymczasem kobiety Czukczi jedzą suszone grzyby, aby
złagodzić ból i ból mięśni, objawy długich godzin spędzonych na garbowaniu skór
reniferów.
Chanty i
Koriak używają Amanita muscaria, aby dodać sobie odwagi i zmniejszyć niepokój.
Syberyjskie plemiona mają wiele innych zastosowań grzyba.
Amanita
muscaria może być związana ze starożytnymi Ariami z Indii. W starożytnych
Indiach istniał narkotyk zwany Somą, którego używali Ariowie lud indoeuropejski
żyjący około 3500 lat temu.
Według
Wassona, Amanita muscaria mogła być Somą czyli rośliną o działaniu
halucynogennym ale nie ma na to konkretnych dowodów są tylko przypuszczenia.
Amanita
muscaria występuje też w europejskim folklorze. Używali go celtyccy driudzi
którzy chcieli doświadczyć halucynacji. Wierzyli, że grzyb jest starożytny i że
wywowałe przez niego halucynacje pozwolą im zdobyć część starożytnej mądrości
grzybam a może nawet nawiązać bezpośredni kontakt z wszechświatem. Każdy kto
zna irlandzki folklor, wie wszystko o skrzatach i wróżkach. Celtyccy druidzi
uważali, że jedzenie Amanita muscaria pozwoli im zobaczyć wizje tych duchowych
stworzeń.
Grzyb
Świętego Mikołaja ?
Pojawia
się twierdzenie o powiązaniu między Świętym Mikołajem a Amanitą muscaria.
Jest na
przykład taka ciekawostka, że podczas corocznego święta syberyjskich plemion w
środku zimy szamani regionu wchodzili do specjalnych jurt z otworem dymnym i
przynosili worek grzybów, które rozdawano jako prezenty. Po odprawieniu
niezbędnych ceremonii w środku, szamani wychodzili.
Czy to nie
brzmi trochę jak wchodzenie przez komin i zostawianie prezentów? Ponadto szaman
nosiłby czerwono biały strój podczas zbierania grzybów, ponieważ jest to kolor
Amanita muscaria (podczas zbierania tego grzyba szaman ubierał się w kolory
grzyba ze względu na szacunek dla niego).
To nie
wszystko! Mieszkańcy wsi wierzyli, że szaman mógł latać, albo, że rozdawał
grzyby za pomocą reniferów. Coś Wam to przypomina? Ponadto plemiona te
zamieszkiwały arktyczny region Syberii. Święty Mikołaj oczywiście mieszka na
biegunie północnym. Festiwal odbywał się co roku w przesilenie zimowe, które
dzieli tylko kilka dni od Bożego Narodzenia...
Amanita muscaria w sztuce i literaturze
Istnieje
wiele obrazów z epoki wiktoriańskiej przedstawiających grzyb Amanita muscaria.
Jest
przedstawiona również w grze Super Mario, a gdy Mario lub któryś z bohaterów
zje czewonego grzyba z białymi plamkami, staje się większy i potężniejszy.
Nawet w Smerfach dom Papy jest gigantycznym czewonym grzybem.
Jednym z
bardziej znanych dzieł sztuki, które najwyraźniej przedstawia grzyba, jest
fresk w Abbaye de Plaincourault Merigny we Francji. To dzieło sztuki pokazuje
moment, w którym Adam i Ewa popełnili straszny błąd, zjadając zakazany owoc w
Ogrodzie Eden.
Sugestia
jest taka, że Drzewo Wiedzy Dobra i Zła pokazuje na fresku Amanitę muscarię.
Dzieło powstało w XIII wieku, a kontrowersyjny archeolog John Allegro twierdzi,
że jest to kolejny dowód na to, że grzyb był szeroko znany i używany wiele
wieków temu.
Jednak
różni historycy sztuki odrzucili później pomysł, że fresk jest hołdem dla
muchomora czerwonego. Twierdzą, że to nic więcej niż zbieg okoliczności,
ponieważ artyści tamtej epoki, rutynowo eksperymentowali z różnymi sposobami
przedstawiania drzew.
Muchomor staje się interesujący dla naukowców
Od lat
1800 zainteresowanie grzybem rosło, co pomogło badaczom go poznać i zrozumieć.
W 1869
roku Oswald Schmiedeberg odkrył muskarynę. Przez długi czas uważano ją za
główny aktywny halucynogenny środek w grzybie. Jednak w latach 60 tych XX wieku
naukowcy odkryli kwas ibotenowy i muscymol, a wkrótce okazało się, że są to
główne związki psychoaktywne w muchomorze czerwonym.
Obecnie
współczesna nauka zaczyna badać jego potencjał terapeutyczny, odkrywając
korzyści wykraczające poza jego halucynogenną reputację.
Kluczowe związki w Amanita muscaria
Niepowtarzalne
działanie Amanita muscaria wynika z trzech głównych związków aktywnych:
·
Muscymol
·
Kwas ibotenowy
·
Muskaryna
Zrozumienie mocy związków zawartych w muchomorze
Te związki,
znane jako alkaloidy, występują naturalnie w Amanita muscaria i wpływają na
funkcjonowanie naszych ciał i umysłów. Oto, co każdy z nich robi:
·
Kwas ibotenowy : Inna silna substancja psychoaktywna, kwas ibotenowy może być
niebezpieczny w dużych ilościach ze względu na wysoką zawartość glutaminianu.
Może zmieniać percepcję, poznanie i świadomość, ale jest toksyczny i może
upośledzać funkcje mózgu, gdy jest spożywany w dużych ilościach (30 mg+).
·
Muskaryna występująca w niewielkich ilościach
w Amanita muscaria, wpływa na układ nerwowy i może powodować objawy takie
jak spowolnione tętno i poważne problemy żołądkowo-jelitowe. Jednak występuje w
bardzo niskich stężeniach w większości grzybów Amanita.
·
Muscymol : najbardziej znany związek w Amanita muscaria, jest odpowiedzialny
za jego uspokajające i łagodzące ból działanie, szczególnie w niższych dawkach.
Chociaż jest również silną substancją psychoaktywną w wyższych dawkach,
muscimol jest uważany za bezpieczny i jest coraz częściej przedmiotem badań
naukowych.
Jeśli chodzi o
zastosowanie medycznie i kosmetyczne naukowców interesuje ten trzeci alkaloid
czyli muscymol. Jednak cały myk polega na tym, że powstaje on w wyniku przekształcenia
kwasu ibotynowego w muscymol na drodze dekarboksylacji ( czyli utraty
grupy karboksylowej). Jest to bardzo istotne dla bezpieczeństwa użycia tego
grzyba aby nie doświadczyć przykrych skutków ubocznych.
Proces przekształcania kwasu
ibotenowego w muscymol zachodzi naturalnie podczas:
1. Suszenia grzybów – Podczas suszenia świeżego grzyba kwas
ibotenowy ulega przekształceniu w muscymol w wyniku reakcji chemicznej, która
następuje pod wpływem ciepła i odparowywania wody. Suszenie w temperaturze
około 60–70°C jest wystarczające, by przemiana zaszła efektywnie.
2. Procesów zachodzących w organizmie – Część kwasu ibotenowego może również
przekształcić się w muscymol po spożyciu, w wyniku reakcji metabolicznych
zachodzących w organizmie ( co było opisane wcześniej czyli picie moczu
szamanów albo reniferów:))
Różnice między kwasem ibotenowym a muscymolem
- Kwas ibotenowy jest mniej stabilny i
wykazuje działanie psychoaktywne oraz neurotoksyczne. Działa jako agonista
receptorów glutaminowych, co może prowadzić do efektów neurotoksycznych
przy wyższych dawkach.
- Muscymol natomiast jest bardziej
stabilny i mniej toksyczny niż kwas ibotenowy. Działa głównie jako
agonista receptorów GABA, wywołując efekty uspokajające, nasenne i
psychoaktywne, choć jego działanie również może być intensywne.
Muscymol ma specyficzne
właściwości psychoaktywne, ale także kilka interesujących potencjalnych
właściwości leczniczych. Wciąż trwają badania nad jego potencjalnym
zastosowaniem terapeutycznym, jednak poniżej znajdziemy najważniejsze
właściwości, które przyciągają uwagę naukowców i badaczy medycyny naturalnej.
1. Działanie uspokajające i przeciwlękowe
- Mechanizm działania: Muscymol jest agonistą
receptorów GABAA_AA, co oznacza, że aktywuje receptory odpowiedzialne za
hamowanie sygnałów nerwowych. W efekcie działa uspokajająco, zmniejszając
napięcie i uczucie niepokoju.
- Potencjalne zastosowanie: Dzięki temu działaniu
muscymol może mieć zastosowanie w łagodzeniu stanów lękowych, stresu, a
nawet w leczeniu bezsenności. Jednak ze względu na jego psychoaktywne
właściwości i brak precyzyjnie określonych dawek terapeutycznych, muscymol
nie jest obecnie stosowany w oficjalnej medycynie.
2. Działanie przeciwbólowe
- Mechanizm działania: Muscymol może wykazywać
działanie przeciwbólowe poprzez oddziaływanie na układ nerwowy,
szczególnie w zakresie hamowania sygnałów bólowych dzięki działaniu na
receptory GABA. To podobne mechanizmy, które są wykorzystywane przez
niektóre leki przeciwbólowe i uspokajające.
- Potencjalne zastosowanie: Istnieją badania
sugerujące, że muscymol może mieć działanie przeciwbólowe w bólach
neuropatycznych lub stanach związanych z nadmiernym napięciem mięśniowym.
Jednak potrzeba więcej badań, aby potwierdzić jego skuteczność i
bezpieczeństwo stosowania.
3. Właściwości przeciwzapalne
- Mechanizm działania: Choć dokładny mechanizm
działania muscymolu przeciwzapalnego nie jest jeszcze całkowicie poznany,
przypuszcza się, że jego wpływ na układ nerwowy i receptory GABA może
również przyczyniać się do zmniejszenia stanów zapalnych, szczególnie w
przypadku stanów zapalnych wywołanych stresem oksydacyjnym.
- Potencjalne zastosowanie: Działanie przeciwzapalne
może być korzystne w łagodzeniu objawów chorób autoimmunologicznych,
stanów zapalnych związanych ze stresem lub przewlekłych stanów zapalnych
mięśni i stawów.
4. Działanie nasenne
- Mechanizm działania: Dzięki zdolności do
aktywacji receptorów GABA, muscymol może działać nasennie i relaksująco,
ułatwiając zasypianie i poprawiając jakość snu. Aktywacja tych receptorów
wywołuje stan głębokiego uspokojenia i może pomagać w zasypianiu.
- Potencjalne zastosowanie: Jako naturalny środek
nasenny muscymol może znaleźć zastosowanie w przyszłości jako wsparcie w
leczeniu bezsenności i zaburzeń snu, jednak jego silne działanie
psychoaktywne ogranicza bezpieczne wykorzystanie.
5. Wpływ na stany depresyjne i nastroju
- Mechanizm działania: Poprzez oddziaływanie na
receptory GABA, muscymol może również wpływać na poprawę nastroju i
zmniejszenie objawów depresyjnych. Aktywacja układu GABAergicznego może
być pomocna w łagodzeniu objawów depresji, podobnie jak niektóre leki
przeciwdepresyjne działające na ten sam układ.
- Potencjalne zastosowanie: Choć potencjał w terapii
depresji jest teoretycznie interesujący, muscymol wciąż wymaga dokładnych
badań klinicznych, aby potwierdzić jego bezpieczeństwo i skuteczność w
długoterminowym stosowaniu.
Zastosowanie muchomora czerwonego w kosmetyce
Właściwości przeciwzapalne
Amanita
muscaria jest ceniony za swoje kojące działanie. W niedawnym badaniu wykazano,
że specjalny ekstrakt z Amanita muscaria wspomaga naturalną reakcję organizmu
na stan zapalny, co czyni go doskonałym wyborem dla osób z egzemą lub
łuszczycą. Związki zawarte w grzybie pomagają zmniejszyć zaczerwienienie,
podrażnienie i obrzęk, promując zdrowszą, spokojniejszą skórę.
Odbudowa bariery skórnej
Jedną z
wyróżniających się zalet Amanity muscaria jest jego zdolność do
wspomagania regeneracji bariery skórnej . Muscymol, został
zbadany pod kątem tego, w jaki sposób niektóre związki mogą pomóc w naprawie
uszkodzonej skóry. Odkryto, że stosowanie muscymolu, pomogło
skórze szybciej się zagoić. Efekty
te były widoczne już po kilku godzinach. Wiadomo, że muscymol aktywuje
określony typ receptora GABA zwanego GABA-A. Badanie sugeruje, że GABA-A
odgrywa ważną rolę w regeneracji skóry, podczas gdy blokowanie tego receptora
zatrzymało efekt gojenia.
Wspomagając
naturalną barierę ochronną skóry, pomaga jej zatrzymywać wodę i chronić przed
szkodliwym wpływem środowiska.
Naturalne
przeciwutleniacze
Amanita
muscaria jest bogata w przeciwutleniacze, które są niezbędne w walce z wolnymi
rodnikami — niestabilnymi cząsteczkami, które uszkadzają komórki skóry i
przyspieszają starzenie, amanita może zapobiec przedwczesnemu starzeniu się
oraz zmarszczkom.
Te
przeciwutleniacze pomagają również chronić skórę przed stresorami
środowiskowymi, takimi jak zanieczyszczenia i promienie UV, które mogą
przyspieszyć uszkodzenia skóry z czasem.
Właściwości kojące
Muscymol jest znany z
działania uspokajającego na ośrodkowy układ nerwowy. W kosmetyce może być
stosowany w produktach do skóry wrażliwej, pomagając łagodzić uczucie swędzenia
czy dyskomfortu.
Kiedy
zapoznawałam się z tymi interesującymi informacjami na temat właściwości
muchomora czerwonego odkryłam, że nie jestem pionierką w tym temacie i że już
sporo osób napisało artykuły o tym magicznym grzybie jak również zdradziło
swoje sekretne receptury, godne szeptuchy.
Postanowiłam
więc nie być gorsza, nadrobić zaległości
i nieco poeksperymentować z naszym bajkowym grzybkiem czyli zrobić jakiś
eliksir czy inną tajemną, boską ambrozję.
Problem był
jednak w tym, że trochę późno wpadłam na ten pomysł, to znaczy już pod koniec
października a więc wtedy gdy kończy się sezon grzybowy. Ostatecznie, udało mi
się znaleźć jeszcze niedużą liczbę grzybków w lesie iglastym na spacerze z psem
na początku listopada. A co ciekawe, stało się to trochę przypadkiem, gdyż tego
dnia podczas porannego wyjścia z psem kierowałam się w stronę małego lasku,
który prowadził nad jezioro. Jednak ten plan trzeba było zmienić w ostatniej
chwili gdyż nagle na naszej drodze wyskoczył duży, bezpański pies, który
szybkim truchcikiem zbliżał się do mnie i mojego pupilka. A ponieważ mój piesek
jest dość zaczepny i agresywny w kontakcie z innymi psami, postanowiłam szybko
zmienić kierunek spaceru i czym prędzej oddalić się w przeciwną stronę. I tak znaleźliśmy
się w dużym, ciemnym i mrocznym lesie, po drugiej stronie ulicy. Tam właśnie,
pośród sennej ciszy lasu, skryte w leśnej ściółce, czekały na nas... czerwone
muchomory :) Gdybyśmy jednak poszli do tamtego lasku, wtedy raczej nie byłoby
udanych zbiorów bo tam nie występują żadne grzyby. Czyżby jakieś wyższe istoty
tu zadziałały? Kto wie, kto wie...
Jak już
wspomniałam zbiory nie były obfite ,starczyło ledwie na lekarstwo. I to
dosłownie ;)
Chwilę
zastanawiałam się jak je przerobić aby uzyskać z nich coś ciekawego.
Zdecydowałam się na nalewkę, która według znawców tematu jest pomocna przy
bólach mięśniowych, stawów i kręgosłupa.
Przygotowuje
się ją w bardzo prosty sposób.
1.
Oczyszcza się grzyby z zanieczyszczeń takich jak ziemia, listki, igły itd.
Radzi się aby nie myć ich pod wodą aby nie traciły swoich właściwości.
2.
Kroi się kapelusze grzybków na kawałki gdyż to właśnie głównie w kapeluszach
zawarte są alkaloidy
3.
Wkłada się je do słoika, po czym zalewa alkoholem. I tu mam dylemat jaki
procent alkoholu podać bo jedni mówią, że lepszy będzie 70% a inni twierdzą, że
lepszy będzie 40%
Generalnie zasada jest taka, że
alkohol 40% jest delikatniejszy i gotowy produkt będzie zawierał umiarkowaną
zawartość aktywnych związków. Natomiast 70% jest mocniejszy i lepiej wyciąga
alkaloidy oraz zapewnia dobrą równowagę
między zdolnością rozpuszczania związków rozpuszczalnych w wodzie i w alkoholu. Prawdopodobnie ten właśnie będzie
lepszy do wyciągu kwasu ibotynowego. Natomiast ja użyłam 40% wódki gdyż taką
miałam pod ręką. Prawdopodobnie działanie będzie trochę słabsze ale w sumie
dobrze, że taką zrobiłam bo potem będę mogła porównać z drugą nalewką o
większym stężeniu alkoholu.
4.
Odstawia się nalewkę na 2-3 tygodnie, mieszając co kilka dni, po upływie tego
czasu przecedź miksturę przelewając ją do czystego słoika lub butelki.
SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść 2-3
krople nalewki na kręgosłup, podobno przynosi natychmiastową ulgę przy rwie
kulszowej.
Istnieje również inna metoda,
polegająca na nasączeniu szmatki niewielką ilością nalewki i przyłożeniu jej do
rany na dłuższy czas.
Jeszcze nie wypróbowywałam
nalewki, dlatego będę aktualizować ten wpis. W przyszłym sezonie gdy uda mi się
znaleźć te niezwykłe grzyby, będę robiła kolejne receptury. Także zapowiada się
ciekawie. Mogłabym też kupić suszone ale są one dość drogie na rynku. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, pozdrawiam 😊
Na koniec muszę dodać pewną
informację ostrzegawczą.
Ostrzeżenie
Muscymol jest substancją
psychoaktywną, a jego działanie może być silne i nieprzewidywalne, dlatego jego
stosowanie poza warunkami kontrolowanych badań jest ryzykowne. Muchomor
czerwony jest grzybem trującym i jego spożycie bez odpowiedniego
przygotowania może prowadzić do silnych zatruć. W medycynie ludowej
wykorzystywano go w małych ilościach, ale współczesne badania nad muscymolem
wciąż trwają. Zaznaczam, że mój wpis jest tylko moją subiektywną opinią dlatego
nikogo nie zachęcam do przygotowywania tej nalewki czy innych specyfików z
muchomora czerwonego ani zażywania go jako suplementu diety czy środka leczniczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz