Strony

czwartek, 17 sierpnia 2017

MYDŁO Z MASŁEM KAWOWYM I BALSAMEM PERUWIAŃSKIM


Cześć

Dzisiaj chciałabym się podzielić się z Wami moim nowym odkryciem zapachowym. W tytule posta nazwałam go balsamem peruwiańskim bo tak określa się go w anglojęzycznym nazewnictwie a dokładniej mówiąc -"balsam peru essential oil". Natomiast w języku polskim nazywa się go olejkiem eterycznym z Woniawca bądź z drzewa balsamowego Woniawiec (łac. Myroxylon balsamum).
Olejek z Woniawca destyluje się z balsamu peruwiańskiego czyli substancji żywicznej. Ma on bardzo oryginalny, ciepły zapach który określa się jako waniliowo - cynamonowy , niektórzy mówią że jest tam wyczuwalna nuta goździka albo zielonych oliwek. Dla mnie aromat olejku przypomina wanilię połączoną z cynamonem i miodem. Niewątpliwie jest to bardzo kojąca zmysły mieszanka zapachowa. Wąchanie tego olejku przyjemnie odpręża, naprawdę.
Jest to też jakaś alternatywa dla olejku waniliowego który w 100% naturalnej postaci jest trudno dostępny i drogi. Tym bardziej szkoda by go było zastosować do mydła, które się szybko zużywa.


niedziela, 18 czerwca 2017

NAWILŻAJĄCE MASŁO KAWOWE - DO OPALANIA I NIE TYLKO DIY



Witajcie

Lubię korzystać z kąpieli słonecznych ponieważ  ciepłe promienie słońca odprężają i poprawiają nastrój. Najbardziej jednak uwielbiam letnią opaleniznę, dzięki niej wygląda się po prostu zdrowiej i atrakcyjniej. Mimo to, staram opalać się z umiarem aby uniknąć poparzeń słonecznych i szybszego starzenia się skóry. Dla dodatkowej ochrony nie używam kremów z filtrem tylko różnych balsamów domowej roboty. Ostatnio jestem pod urokiem kawy dlatego wymyśliłam balsam do ciała z dodatkiem aromatycznego masła kawowego.


poniedziałek, 5 czerwca 2017

MYDŁO CAFFE LATTE


Dzień dobry:)

Temat kawy w kontekście kosmetycznym nie jest nowością na tym blogu. W jednym z zeszłorocznych wpisów wstawiłam przepis na kawowy peeling do twarzy na bazie mydła kremowego, pisałam tam też co nieco o właściwościach  kofeiny, jeśli chcecie wiedzieć co konkretnie to zobaczcie tu.
Teraz postanowiłam odświeżyć wątek, ponieważ zyskałam nowe doświadczenia, którymi chętnie się podzielę.

wtorek, 2 maja 2017

WIZYTA W BYDGOSKIM MUZEUM MYDŁA I HISTORII BRUDU



Witam

 Nie przygotowałam dzisiaj żadnych receptur, ale zamiast tego chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami z wizyty w Muzeum Mydła i  Historii Brudu, do którego planowałam wybrać się już dawno temu ale wciąż odkładałam to w czasie. I wreszcie, miesiąc temu przypadkiem trafiłam na promocyjne ceny biletów do Bydgoszczy, co uznałam za dobry omen i tym razem już bez wahania postanowiłam jechać.

wtorek, 25 kwietnia 2017

MYDŁO Z DODATKIEM MARCHWI DO TWARZY I CIAŁA



Dzień dobry

W ostatnim miesiącu robiłam parę nowych mydlanych eksperymentów a to, chcąc nie chcąc wiązało się z czasem. Na szczęście mydła już prawie dojrzały więc mogę ruszyć dalej z tematem.

Gwiazdą dzisiejszego posta jest  marchew, warzywo pospolite i przez to być może niedoceniane a przecież posiada ciekawe właściwości kosmetyczne.

poniedziałek, 6 marca 2017

MYDŁO - SZAMPON Z HENNĄ i PRAWOŚLAZEM



Dzień dobry :)

 Dwa lata temu pierwszy raz zrobiłam mydło z przeznaczeniem do mycia głowy i włosów.  Przygotowałam też na ten temat wpis, który ku mojemu zaskoczeniu okazał się jednym z najczęściej czytanych na blogu. Z tego płynie pewien wniosek - ludzie poszukują alternatywy dla szamponów sklepowych i bardzo dobrze!

poniedziałek, 13 lutego 2017

MYDLANY DESIGN - MYDŁA Z OKAZJI WALENTYNEK



Witam 

Przygotowywanie mydeł z okazji dnia św. Walentego należy już do mojej tradycji. Nie to żebym była jakąś wielką fanką tego święta, bądź co bądź wywodzącego się z pogaństwa, ale skoro już jest w naszym kalendarzu to ok. To tylko jedna, następna okazja do okazania bliskim swojej miłości ,przyjaźni, sympatii. A dla mnie i podobnych do mnie jest to dodatkowo okazja to twórczej zabawy :) Co w tym złego? Odmienne zdanie mam o Halloween. Promowanie demonów, wampirów, wiedźm nie jest już takie niewinne na jakie wygląda.I choć może chętnie zrobiłabym, tak dla śmiechu, jakieś mroczne mydło to jednak tego nie uczynię bo nie chcę do siebie przyciągnąć złego...
Ale dość o tym. 
Z okazji 14 lutego przygotowałam bardzo fajną recepturę.Ze względu na sporą ilość masła kakaowego i shea, przyznam, że mydło do najtańszych nie należy ( choć do najdroższych też nie)  ale sporadycznie mogę sobie na taki luksus pozwolić. Jego mocne strony to przede wszystkim składniki które sprawiają, że jest delikatne, przyjemnie tłuste w dotyku i świetnie się pieni a zarazem jest też twarde. Przygotowałam dwie wersje tego mydła - różowe i biało - czarne, obydwa z symbolem walentynkowym.