Strony

czwartek, 21 lipca 2016

JAK ZROBIĆ MAROKAŃSKIE CZARNE MYDŁO (SAVON NOIR)



Witam

Ponieważ nie pisałam nic w czerwcu postanowiłam że muszę to jakoś zadośćuczynić i dlatego przygotowałam coś wyjątkowego.
Mam dla Was wpis dotyczący popularnego ostatnio na blogach kosmetycznych marokańskiego mydła i oczywiście to co najważniejsze czyli przepis wraz z opisem  krok po kroku jak je zrobić.
Pomyślcie tylko, produkt który jest stosowany w salonach SPA, reklamowany przez blogerki od dziś nie będzie stanowił dla Was żadnej tajemnicy. I będziecie potrafili zrobić samodzielnie w domowym zaciszu.
 


Cieszę się, że w końcu zmobilizowałam się do zrobienia Savon Noir bo planowałam to już parę miesięcy temu.



Savon Noir czyli Czarne Mydło

Tak naprawdę są dwa rodzaje czarnego mydła, ale zupełnie różnią się od siebie składnikami.
Jedno z nich to Czarne Mydło Afrykańskie pochodzące z południa Afryki, którego unikalność polega na tym że ług powstaje z połączenia  deszczówki i popiołu powstającego w wyniku palenia strąków kakaowca. Oprócz tego  w skład  mydła wchodzą lokalne oleje i masła jak np. masło shea, olej palmowy itp. Oryginalnie afrykańskie mydło posiada dość miękką konsystencję jednak obecnie w drogeriach można raczej spotkać je w postaci twardych kostek.

To co Nas dziś interesuje to ten drugi rodzaj czarnego mydła czyli pochodzące z północnej Afryki zwane Marokańskim Czarnym Mydłem lub po prostu Savon Noir.
Od wieków używane w marokańskich łaźniach a także syryjskich i tureckich w trakcie specjalnego  rytuału oczyszczającego ciało i duszę , zwanego Hammamem. Współcześnie w krajach zachodu elementy tego rytuału są wykorzystywane w salonach SPA na całym świecie.


Dlaczego Savon Noir jest cenione na całym świecie?


Mówi się, że to mydło posiada wręcz fenomenalne walory pielęgnacyjne.  Głęboko oczyszcza i usuwa toksyny, rozpuszcza obumarły naskórek oraz nawilża skórę.
A to wszystko zasługa tylko dwóch składników: oliwy i oliwek. Tak jest. Tradycyjnie skład tego mydła zawiera oliwę z oliwek, pulpę z czarnych oliwek a oprócz tego ług. Tyle wystarczy aby stworzyć produkt wysokiej klasy.

Mydło przygotowuje się metodą na gorąco z dodatkiem ługu potasowego, dlatego też jego konsystencja jest mniej lub bardziej miękka ale na pewno nigdy nie będzie to kostka. Może przybrać postać pasty albo żelu to zależy od receptury danego producenta. Kolor mydła pomimo że w nazwie występuje słowo "czarne" rzadko takie jest w istocie , częściej można kupić takie o barwie od ciemnego brązu do jasnej zieleni a to oczywiście zależy od koloru składników.
Zapach mydła pod warunkiem, że nie jest wzbogacony olejkami eterycznymi jest dość specyficzny. Mnie osobiście przypomina ugotowane ziemniaki (ciekawe czy to tylko moje zdanie, ha ha) ale w ogóle mi to nie przeszkadza. 

Działanie i właściwości Savon Noir

Choć napisałam to już wyżej tak dla podsumowania jeszcze raz rozpiszę w punktach jakie są właściwości tego wyjątkowego produktu:


  • detoksykujące - oczyszcza skórę z toksyn
  •  złuszczające - usuwa martwy naskórek działając podobnie jak peeling enzymatyczny ( najlepsze efekty uzyskuje się w łaźniach parowych a w domowych warunkach w trakcie kąpieli)
  • dotleniające i nawilżające
  •  odżywiające - dostarcza witaminę E
  • przeciwzmarszczkowe - również dzięki witaminie E
  • zwężające rozszerzone pory


Zastosowanie Savon Noir

Kiedy zaczęłam zbierać wiedzę do tego wpisu nie zdawałam sobie sprawy, że mydło Savon Noir ma tak szerokie spektrum działania. To jest niebywałe. Postanowiłam  zebrać to wszystko razem po to aby w razie czego sobie zajrzeć tu na blogu a nie szukać później informacji po całym Internecie.

Osobiście jeszcze nie przetestowałam wszystkiego z poniższej listy bo i nie wszystko mnie dotyczy ale to co będę mogła będę wypróbowywać na sobie i otoczeniu ponieważ ciekawi mnie czy rzeczywiście Savon Noir działa tak dobrze jak mawiają.

Savon Noir można stosować:


  •  po prostu do mycia ciała - nakładamy odrobinę mydła na gąbkę czy myjkę i trzemy po ciele wytwarzając delikatną, kremową pianę, potem spłukujemy
  •  jako maska do twarzy - nabieramy trochę mydła i rozsmarowujemy je na twarzy zwilżonej wcześniej wodą, a  jeżeli mydło jest zbyt gęste to rozrabiamy je z małą ilością wody i nakładamy cienką warstwę na twarz. I tak trzymamy przez około 5 min. a potem spłukujemy
  •  jako maska do ciała - najlepiej najpierw zrobić kąpiel po to aby rozgrzać ciało i otworzyć pory a następnie nakładamy mydło również na kilka minut a potem możemy zrobić jeszcze gomasaż czyli złuszczenie naskórka za pomocą szorstkiej gąbki lub rękawicą Kessa, najpierw zwilżamy skórę po czym kolistymi ruchami masujemy wilgotną powierzchnię ciała.
  • jako krem do golenia dla mężczyzn, ale również z powodzeniem może być używane zamiast pianki do golenia nóg czy innych partii ciała u kobiet
  • do demakijażu - zwilżamy twarz wodą po czym nabieramy odrobinę mydła i masujemy przez 2 minuty, uważamy na okolice oczu bo mydło mocno szczypie, potem można je po prostu spłukać wodą albo użyć do tego celu zwilżonej wodą ściereczki z mikrofibry
  •  do przygotowania dłoni i stóp przed zabiegami manicure i pedicure
  • do zmiękczenia zrogowaciałego naskórka na stopach - trzeba nałożyć mydło na skórę, odczekać parę minut a potem chwilę masować i spłukać wodą
  • do nakładania miejscowo na ropne zmiany skórne np. trądzik - co pomaga wyciągnąć zanieczyszczenia i przyspiesza gojenie się ran
  • do pielęgnacji stóp osób chorujących na cukrzycę - stopy należy moczyć w ciepłej wodzie z dodatkiem łyżeczki mydła przez kilkanaście minut
  • jako środek pozwalający pozbyć się tłustych plam z odzieży - trzeba nałożyć na plamę odrobinę mydła i po prostu sprać ją
  • jako silny środek owadobójczy, działa na mszyce i gąsienice - trzeba rozpuścić łyżkę mydła z wodą i przelać do butelki ze spryskiwaczem a potem rozpylać mieszankę na rośliny


Prawda że sporo tego jak na jeden kosmetyk.
Moją osobistą ocenę tego mydła napiszę na sam koniec.

Teraz przejdę już do spraw bardziej technicznych:)

Savon Noir robiłam po raz pierwszy w życiu. Dlatego też postanowiłam trzymać się podstawowej, tradycyjnej wersji tego mydła bazującej jedynie na oliwie z oliwek i surowych oliwkach bez dokładania innych dodatków jak np. gliceryny roślinnej czy innego oleju.
Zastanawiałam się jaki dać procent przetłuszczenia w stosunku do ilości oliwy. Zazwyczaj do mydeł twardych daję 8-9% ale tu zdecydowałam się na 5%, choć sądzę że w efekcie i tak nadwyżka była minimalnie wyższa ponieważ oliwki same w sobie zawierają nieco tłuszczu. Okazało się, że takie przetłuszczenie w zupełności wystarczyło aby mydło bardzo fajnie nawilżało skórę. A co ciekawe z  tego co zdążyłam podpatrzeć w recepturach moich koleżanek i kolegów "po fachu" to fakt, że większość z nich daje sporą nadwyżkę, nawet do 10% ale są i tacy co dają np. 2% i też nie narzekają.

Drugą sprawą do przemyślenia było to ile powinnam dodać wody aby mydło miało przyjemną konsystencję czyli jak dla mnie nie za twardą i nie za miękką. Dałam 31% choć miałam pewne wątpliwości czy nie dać jej więcej, czyli gdzieś w okolicy 36%. W efekcie mydło przybrało postać gęstej pasty,która jest dość plastyczna. Mimo wszystko przed nałożeniem na skórę, mydło trzeba  rozrobić z odrobiną wodą aby łatwiej się rozsmarowywało.

Miałam jeszcze pewne  dylematy związane z oliwkami. Jeden problem polegał  na tym skąd wezmę świeże, ale  przecież nie zamierzałam wybierać się po nie specjalnie nad Morze Śródziemne, więc ostatecznie kupiłam takie w zalewie. Jakość zapewne gorsza ale trudno. Powiedzmy, że następnym razem się poprawię i  zrobię mydło  Savon Noir w wersji de lux z dodatkiem oliwek najlepszej jakości - świeżych, dojrzałych i pachnących słońcem.
Pozostało jeszcze tylko pytanie ile ich dodać. Z reguły dodaje się od 1/3 do 1/5 ilości oliwy. Zdecydowałam się dać trochę więcej niż 1/5.



Gotowa receptura wygląda tak :

450g - oliwa z oliwek
100g - surowe oliwki
 81g - wodorotlenek potasu (KOH)
140g - wody destylowanej

mydło robione metodą na gorąco 


Jak wyżej napisałam mydło to jest robione metodą na gorąco a jeśli ktoś z czytających nie ma o niej pojęcia to odsyłam do oddzielnego wpisu poświęconego tej technice. Tutaj różnica jest tylko taka, że zamiast NaOH jest KOH, reszta jest taka sama.
Tym razem również zastosowałam metodę łaźni wodnej czyli podwójnego garnka i dlatego cała instrukcja opiera się na tym sposobie ale jeśli ktoś woli podgrzewać mydło w piekarniku, w wolnowarze czy jeszcze inaczej nie ma problemu, ważne aby właściwa temperatura była zachowana.

Przy tym mydle trzeba zarezerwować kilka godzin wolnego czasu tzn. mydło  przygotowuje się szybko ale potem samo gotowanie zajmuje od 3 do 5 godzin w zależności od ilości składników i temperatury.

Instrukcja krok po kroku jak zrobić Czarne Marokańskie Mydło (Savon Noir)


Uwaga

 
Jeżeli pierwszy raz jesteś na tym blogu i nigdy wcześniej nie robiłeś mydeł, proszę zapoznaj się z postem zatytułowanym: "Instrukcja jak zrobić mydło metodą na zimno". Tam wyjaśnione są podstawy robienia mydła.





Przed przystąpieniem do pracy przypominam o odpowiednim ubiorze (długi rękaw, okulary ochronne, rękawiczki, maska ochronna)i upewnieniu się, że wokół nie kręcą się dzieci czy zwierzęta.


Krok 1.

Zanim rozpoczniesz robić mydło, przygotuj oliwki. Jeżeli są to oliwki świeże to wydrąż z nich pestki i zmiksuj blenderem a jeżeli z zalewy i są zbyt słone to można je na noc zostawić w wodzie by pozbyć się ich słonego smaku, po czym wydrążyć i zmiksować.
Jeżeli oliwki ciężko się miksuje można dolać z pół szklanki oliwy z oliwek tej  odważonej z receptury. Później oliwki i tak zostaną połączone z oliwą więc nie ma to żadnego znaczenia.





Krok 2.

Wlej wodę do większego garnka i  postaw go na włączonym palniku aby woda się zagotowała. Zrób to wcześniej zanim zaczniesz robić mydło, z gotowaniem wody trochę się schodzi.

Krok 3.

Ostrożnie i powoli wsyp odważony wcześniej wodorotlenek potasu do wody destylowanej(nigdy odwrotnie) i mieszaj szpatułką aż do rozpuszczenia czyli aż woda stanie się przezroczysta. 

Przypominam o zachowaniu ostrożności. Pamiętaj że KOH to substancja żrąca.

Gdy wsypiesz KOH zaobserwujesz takie "syczenie" roztworu a oprócz tego wzrost temperatury i unoszące się opary. 

Tak wygląda wodorotlenek potasu, jak widać jest w postaci płatków

Krok 4.

Do mniejszego garnka czyli tego w którym mydło będzie się gotować wlej odważoną wcześniej oliwę z oliwek a także zblendowaną pulpę z oliwek. Następnie ostrożnie wlej roztwór ługu (KOH z wodą)do oliwy. I miksuj blenderem przynajmniej z 5 min. Tym razem nie zaobserwujesz szybkiej reakcji zmydlania, dlatego nie bądź zdziwiony, że mydło nie gęstnieje. Do tego jeszcze daleka droga.

Mydlany roztwór czyli oliwa, oliwki i ług potasowy w trakcie miksowania

Krok 5.

Włóż garnek z mydłem do dużego garnka z gotującą się wodą i przykryj je pokrywką. Zaglądaj do niego co 20 -30 min i za każdym razem miksuj. Po którymś razie zaobserwujesz że mydło zaczyna gęstnieć. Od tej pory nie trzeba będzie blendować tylko mieszać szpatułką. 
Tutaj uwaga - jeżeli widzisz, że w mydle robią się jasne grudki a mydło po godzinie czasu nie gęstnieje to znaczy, że się rozwarstwia więc trzeba po prostu, cierpliwie je miksować aż będzie miało jednolitą konsystencję i wtedy te grudki znikną. Tak właśnie mnie się teraz przydarzyło ale po którymś miksowaniu mydło w końcu "zaskoczyło". Choć zanim to nastąpiło upłynęły dwie godziny. 


Mydło zaczęło gęstnieć, tu widać je w początkowej fazie kiedy konsystencją przypomina gęstą śmietanę


Krok 6.

"Gotuj" mydło dalej, gdy już zgęstnieje zacznie przechodzić fazę żelową, zmieni trochę swoją barwę oraz zapach. W miarę zmydlania opary ługu potasowego będzie czuć coraz mniej aż w końcu będzie można wyczuć już tylko woń oliwkowego mydła.
Mieszaj mydło co jakiś czas szpatułką. Po 2,5 -3 godz. sprawdź jego pH. Możesz to zrobić za pomocą papierka lakmusowego albo fenoloftaleiny. 


Kolejna faza zmydlania


Krok 7.

Jeżeli pH mydła jest w normie wtedy wyłącz gaz i poczekaj aż mydło ostygnie. Gotowe mydło powinno mieć konsystencję pasty która jeszcze stwardnieje w miarę schładzania się. Gdy mydło uzyska temp. ok 40 stopni C wtedy można dodać do niego olejki eteryczne. Oczywiście nie jest to obowiązkowe.
A tak wygląda już gotowe mydło, ma ono konsystencję pasty i jest lekko błyszczące

Krok 8. 

Gotowe mydło przełóż do czystego słoika czy innego pojemnika. Przechowuj mydło w chłodnym miejscu np. w lodówce. 

Mydło można używać już na drugi dzień, choć niektórzy wolą odczekać dwa tygodnie. To już kwestia wyboru.

Mydło zachowuje ważność przez pół roku.

Mydło Savon Noir nie powinno leżeć w wilgoci ani w cieple bo szybciej utraci swoją trwałość. 

Jak i do czego używam Savon Noir?

Savon Noir świetnie sprawdza się u mnie jako maska do ciała. Nakładam cienką warstwę mydła na rozgrzaną w kąpieli skórę i trzymam tak z 5 min. A następnie biorę szczotkę do mycia i wykonuję za jej pomocą taki jakby peeling czyli masuję skórę okrężnymi ruchami, po czym spłukuję mydło wodą. Po tej czynności moja skóra jest bardzo gładka i delikatna. Potwierdzam, że mydło to doskonale nadaje się do takich delikatnych peelingów. I nie koniecznie trzeba posiadać rękawicę Kessa aby poczuć dobry efekt, do złuszczania naskórka szczotka również się sprawdzi.
Spodobało mi się też używać Savon Noir do takiego porządnego oczyszczenia twarzy gdy na przykład chcę nałożyć później glinkę. Robię tak, że nakładam je na parę minut a potem trochę masuję i spłukuję wodą. Czuję wtedy, że moja twarz jest mocno oczyszczona, wręcz "skrzypiąca" choć nie jest ściągnięta czy wysuszona. To jest ok. Wadą jest jednak to,że mydło mocno szczypie w oczy więc trzeba bardzo ostrożnie spłukiwać te okolice( łatwo powiedzieć). Z tego powodu nie skuszę się na codzienne mycie twarzy Savon Noir, do tego celu wolę delikatniejsze mydło, też "czarne" ale mojego wyrobu ( mam na myśli to mydło z czarnuszką i węglem aktywnym). A Savon Noir zostawiam dwa razy w tygodniu na powiedzmy porządniejsze mycie.

To mydło stosuję również zamiast pianki do golenia nóg czy okolic bikini. Również sprawdza się znakomicie, nogi są gładkie i bez żadnych podrażnień. Po prostu super.

Z mojej strony to na razie tyle, być może za jakiś czas dopiszę coś jeszcze, gdy potestuję mydło dłużej.
A dziś zachęcam do przygotowania tego egzotycznego kosmetyku choćby po to aby wypróbować czegoś nowego.  



środa, 25 maja 2016

KOKOSOWO WANILIOWY PEELING Z SOLĄ MORSKĄ DIY

 


Witam 


Tak  jak ostatnio pisałam, dziś wstawiam przepis na peeling , czyli  drugi kosmetyk mojego mini zestawu SPA który przygotowałam  z okazji Dnia Mamy.

niedziela, 22 maja 2016

KAKAOWO- KOKOSOWO- WANILIOWE MASŁO DO CIAŁA DIY

Dzień dobry





Już za cztery dni obchodzimy Dzień Mamy , przyznaję się bez bicia że zawsze mam przed tą datą ból głowy ponieważ co rok mam dylemat co kupić swojej mamie: kwiaty, czekoladki a może coś bardziej wyrafinowanego. Z reguły kończy się kupieniem banalnego kwiatka na ostatnią chwilę ( gdy sobie uświadamiam że to już dwudziesty szósty). Mówi się , że liczy się pamięć ale ja i tak mam potem małe wyrzuty sumienia, że nie postarałam się bardziej. Tym razem tak jednak nie będzie- ponieważ upominek już mam przygotowany  i jakoś tak czuję się dzięki temu spokojniej.

Postawiłam na coś własnego wykonania, związanego z moim hobby.

wtorek, 17 maja 2016

JAK SPRAWIĆ BY MYDŁO RĘCZNIE ROBIONE BYŁO TWARDSZE





Witam:)



Jak wiemy mydła wykonane  naturalnie  charakteryzują się tym, że w kontakcie z wodą i wilgocią stają się dość miękkie przez co szybciej się zużywają i to różni je od mydeł fabrycznych. Wyzwaniem dla każdego mydlarza jest stworzyć recepturę idealną a więc taką w której mydło  będzie nie tylko nawilżało i  pielęgnowało skórę ale także będzie twarde oczywiście nie tracąc przy tym właściwości oczyszczających i pieniących .
Ten wpis jest taką małą podpowiedzią na temat co zrobić aby uzyskać mydło twardsze czyli bardziej ekonomiczne i przyjemniejsze w użyciu.


piątek, 22 kwietnia 2016

TECHNIKA MANTRA SWIRL







Witam


Przyznam się, że zeszły miesiąc nie był dla mnie szczególnie twórczym okresem.  Byłam jakaś taka rozleniwiona, zniechęcona do tego stopnia, że nie mogłam wykrzesać z siebie motywacji ani do robienia mydeł ani do wstawiania wpisów.  Nawet nie chciało mi się sprawdzać  co słychać na na blogu. 
Powiedziałam do siebie: nic na siłę, trzeba po prostu  przeczekać gorszy okres.  Zrobiłam taki całkowity reset od mydlarstwa i w tym czasie zajęłam się innymi rzeczami ( m.in. testowaniem nowych przepisów na chleb bezglutenowy, odnawianiem mebli , czytaniem książek nie związanych z moim hobby i nowych blogów). I to zadziałało.

sobota, 27 lutego 2016

MYDŁO KREMOWE W WERSJI PEELINGU DO TWARZY





Witam



Nie sądziłam, że mydła kremowe tak mnie wciągną. Co prawda w tej technice nie ma wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o dekorowanie (czyli tego co lubię najbardziej) ale za to są inne zalety mydeł tego typu. Kluczem są tu dodatki. One sprawiają że mydło nabiera charakteru i celu przeznaczenia. 

wtorek, 23 lutego 2016

MYDŁO KREMOWE CZ. II INSTRUKCJA KROK PO KROKU




Dzień dobry



Tak jak zapowiadałam ostatnio, zapraszam na drugą część wpisu na temat mydeł kremowych. Teor mamy już za sobą a więc dziś to co najlepsze – praktyka:)



To zaczynamy