Strony

sobota, 18 stycznia 2014

COŚ DLA ROMANTYKÓW




Podczas robienia mydeł uwielbiam wymyślać nowe wzory, eksperymentować z barwnikami,zapachami itp. Ostatnio postanowiłam przetestować moje niedawno nabyte foremki w kształcie róż. Tym bardziej, że mam do tego świetny pretekst, bo przecież już za niecały miesiąc walentynki.
A czyż róża nie jest pięknym symbolem miłości?






Mydlane róże z kozim mlekiem i masłem shea
( 6 róż po ok. 105g)

Skład:

Oleje bazowe:
  • 350g - olej kokosowy
  • 250g - oliwa z oliwek
  •   50g - olej rzepakowy
  •   50g - masło shea
Ług: 
  • 101g - wodorotlenek sodu
  • 175g - kozie mleko (zamrożone)
Zapach:
  • olejki zapachowe: lawendowy, waniliowy, pomarańczowy
Kolor:
  • różowy barwnik do mydeł - ok. 20 kropli
* z podanej wyżej receptury zrobiłam 6 róż i dodatkowo trzy spody do babeczek z pozostałej nadwyżki


2 komentarze:

  1. Przepiękne!!! A ubrane w perły - jeszcze piękniejsze!
    Ciekawi mnie, jaki olej rzepakowy stosujesz? Tłoczony na zimno, czy może rafinowany? Kujawski albo jakiś inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Hajduczku,
      powiem Ci że, ostatnio używam takiego tłoczonego na zimno, kupuję go na osiedlowym bazarku od małżeństwa które sprzedaje swoje własne wyroby jak np. wiejskie jajka, soki owocowe własnej roboty i m.in. również olej rzepakowy( jak to dobrze że są jeszcze bazary i tacy ludzie). Wcześniej, na początku gdy dopiero zaczynałam mydlane hobby dawałam najtańszy rzepak rafinowany( z obawy że jak coś nie wyjdzie to będzie mniejsza strata). Ogółem z tym rzepakiem to ciężka sprawa jedni mówią że modyfikowany genetycznie inni że polski olej rzepakowy dorównuje jakością oliwie z oliwek. Sama nie wiem co już o tym myśleć... ale na pewno lepiej dawać tłoczony na zimno. Tylko jedna uwaga: ostatnio przeczytałam że jak się robi mydła z olejami zawierającymi kwasy nienasycone to trzeba dodać witaminę E ( 2% wartości oleju) bo takie oleje się utleniają i potem wychodzą plamy na mydle.

      Usuń